Agnieszka & Michał – już po ślubie!

Nasz ślub odbył się 30.06.2018r.

Z uwagi na to, że mieszkamy za granicą, cała organizacja i załatwianie spraw, związanych z umowami załatwiliśmy podczas 3 albo 4 urlopów w Polsce. Poza tym kontakt mailowy i dogadywanie szczegółów telefonicznie.

Moim marzeniem było jechać do ślubu bulikiem i tak też zrobiliśmy.

W kościele mszę oprawiał 7-osobowy zespół wokalno-smyczkowy.

Jesteśmy bardzo zadowoleni, że zdecydowaliśmy się na filmowców, mimo, że na początku nie braliśmy tego pod uwagę.

Zrezygnowaliśmy z oczepin.

Chcieliśmy żeby goście jak najwięcej się bawili swobodnie bez szczegółowej organizacji co do godziny. Zdecydowaliśmy się jedynie na zimne ognie tuż po zmroku, po których ok. 22.30 był tort, a potem już zabawa do białego rana.

Dekoracje robiła zewnętrzna firma. Chciałam sama zrobić jak najwięcej, jednak okazało się, że dzień przed nami również było wesele i mogli nam udostępnić salę dopiero o 10 w nasz dzień, więc na ostatnią chwilę szukałam kogoś, kto się tym zajmie i bardzo się cieszę bo już wiem, że nie dałabym rady tego ogarnąć.

Oczywiście było kilka małych wpadek i nieprzewidzianych sytuacji…

typu tort, który wjechał kiedy nie było nas na sali, brak toppera na torcie, bukiecik dla mojej siostrzenicy, która wraz z siostrą szła z nami do ołtarza, który nie dotarł, choroby i odmawianie na ostatnią chwilę przez gości, mój bukiet, który spadł z klęcznika podczas mszy czy tuby z płatkami, które przez wiatr w ogóle nie poleciały na nas 😃 sytuację uratował żywe płatki, które też polecał nam ksiądz.

Stres miałam ostatnie tygodnie przed ślubem, kiedy ciągle myślałam co jest jeszcze do zrobienia.

W sam dzień ślubu, mimo stania prawie 2 godziny w korku po fryzjerce i tych wszystkich innych przeciwnościach, uśmiech nie schodził mi z twarzy, a rzeczy, które wcześniej wydawały się tragiczne nagle przestały mieć znaczenie. Bawiliśmy się świetnie do samego rana i jeszcze po weselu siedzieliśmy przed restauracją pod kocami, popijając drinki ze świadkami 😃

 

Moja rada, róbcie wszystko po swojemu, nie przejmujcie się niczyim zdaniem i przede wszystkim pamiętajcie o sobie w tym dniu.

Ja miałam chwile zwątpienia i myślałam sobie że ja tu się rozwodzę nad każdą jedną wstążeczka czy kwiatkiem a i tak nikt tego nie zauważy. Jakże się myliłam… minęło 10 dni, a my ciągle dostajemy wiadomości od rodziny i przyjaciół jak bardzo byli wzruszeni ceremonią i są pod wrażeniem wesela.

My jesteśmy zadowoleni z każdego naszego wyboru i już czekamy na album, żeby zacząć wklejać zdjęcia z tego wyjątkowego dnia.

Życzę każdej z Was pięknego, wymarzonego ślubu oraz szczęśliwego i długiego życia przy boku waszych mężów ❣

Podziękowania dla:

  • Foto Eelfiki Photography
  • Cukiernia Karpicko
  • suknia – Juliarosa
  • Kwiaty i dekoracje sali – Pracownia kreatywna by A.,
  • Wianek – Cudawianki,
  • Sala – Karczma na Lednicy
  • Papeteria – Wyczarowane z papieru
  • Samochód – Bulikiem do ślubu
Izabela Kopała

Autor: Izabela Kopała

Kobieta wielu pasji i zainteresowań. Nieustająco zafascynowana branżą ślubną, śledzi bieżące trendy oraz szuka ciekawych inspiracji. Prywatnie żona. Miłośniczka języka polskiego – mówionego i pisanego. Z wykształcenia filolog polski i logopeda. Uwielbia literaturę, od niedawna kryminały. Lubi mocną herbatę oraz dobre brzmienie. I na odwrót.

Facebook0
Google+18
https://rozsadnewesele.pl/agnieszka-juz-po-slubie/
Twitter11
Pinterest19
LinkedIn13

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *